Klub Dumas – Dziewiąte wrota do Królestwa Książek
O książkach / 2019-01-28

Dzisiejszy wpis chciałbym poświęcić książce, przez którą postanowiłem zostać antykwariuszem. Klub Dumas Artura Pereza-Reverte, bo o tę książkę chodzi, oczywiście nie był bezpośrednią przyczyną mojego wyboru profesji. Właściwie po tych kilku latach spędzonych na sprzedaży książek dalej nie wiem czy jestem profesjonalistą, a jeżeli tak, to w którym z wykonywanych zawodów czuję się najlepiej. Tak się jednak stało, że w wieku ok 20 lat (nie pamiętam czy jeszcze jako nastolatek czy już po osiągnięciu wieku jaki w Stanach Zjednoczonych pozwala na legalne kupowanie piwa) przeczytałem w/w książkę, która rozbudziła moją wyobraźnię na tyle mocno, że postanowiłem zostać „łowcą książek”. Zresztą większość osób, które przeczytały KD tak miało, jednak ja w przeciwieństwie do tej „większości” zafiksowałem się na tyle mocno, że w końcu wylądowałem „na książkach” – mimo pewnych braków w wiedzy, obyciu i w ogóle doświadczeń życiowych sprawiających, że ktoś jest dobrym księgarzem/antykwariuszem, co zresztą zostało mi nie raz wytknięte przez moich „kolegów po fachu”. Klub Dumas jest dziś książką kultową i należy do klasyki współczesnego europejskiego kryminału. Na jej podstawie Roman Polański nakręcił nie mniej kultowe Dziewiąte Wrota z Johnnym Deppem i Emmanuelle Seigner w rolach głównych. Fabuła filmu jest mocno uproszczona, jest też kilka bardzo bolesnych dla mnie…

Krótka historia książki cz. 7 – Narodziny Czarnej Sztuki, czyli rzecz o Druku.
O książkach / 2019-01-21

Czatna Magia Dla osób niewtajemniczonych (tzw. „profanów”) określenie „czarna sztuka” będzie kojarzyć się z magią, satanizmem, okultyzmem lub produkcją biżuterii z węgla. W drukarstwie typograficznym, bo oczywiście o nim mowa, magii i alchemii znajdziemy pod dostatkiem, ale nie jest to wiedza tajemna dostępna tylko najzagorzalszym wyznawcom Wielkiego Fontu oraz ich akolitom. Drukarstwem typograficznym, po okresie zapaści, zaczyna się interesować coraz więcej osób na świecie, a i w Polsce nie brakuje ludzi, którzy popularyzują Czarną Sztukę. Zanim jednak zajmiemy się drukarstwem przemysłowym zapoczątkowanym przez Jana Gutenberga i jego epokowy wynalazek wybierzmy się w podróż na daleki wschód gdzie narodził się druk. Ex Oriente Lux Tego kiedy Chińczycy nauczyli się zadrukowywać wynaleziony przez siebie papier, niestety nie wiemy. Dzięki współczesnym odkryciom wiemy jednak, że już w III wieku p.n.e ogłaszano cesarskie edykty na kamiennych płaskorzeźbach, od których odbijano kopie na kawałkach materiału. Estampaż, bo tak z francuska nazywa się ta technika, był poprzednikiem drzeworytu używanego przez obywateli Państwa Środka jako główna technika tworzenia odbitek w późniejszym okresie. Dzięki wynalezieniu papieru i drzeworytu w Chinach rozwijała się sztuka, filozofia i poezja. Mógł sprawnie funkcjonować olbrzymi aparat administracyjny. W czasach kiedy Europa trwała w średniowieczu a mnisi męczyli się nad ręcznym przepisywaniem ksiąg, Chińczycy…

Dziwne przypadki książek
O książkach / 2019-01-14

Dzisiejszy wpis to luźne przemyślenia na temat książek i ich losów na tym świecie. Wszystkie książki na swój sposób są wyjątkowe, nawet te tworzone „masowo”. Po wielu latach po „wyjściu” z drukarni poszczególne egzemplarze tego samego tytułu różnią się od siebie niemalże tak jak może różnić się dwoje ludzi. Obcując z książkami człowiek uczy się doceniać takie smaczki i różnice, a wytrawny bibliofil może posiadać w swojej bibliotece dwa egzemplarze (albo i więcej) tego samego wydania swojej ulubionej książki, ponieważ z jakiś powodów są to dwa różne egzemplarze.  Znam przypadki książek współczesnych, których jedna partia została wydana na zupełnie innym papierze niż partie wcześniejsze, albo użyto innego kroju czcionki, albo w którymś momencie „produkcji” wkradł się błąd, a książki mimo że nie były „pełnowartościowym produktem” trafiły na półki księgarń. A z księgarskich półek w świat, na jednej podpisał się autor/wydawca/księgarz (często była to ta sama osoba), albo ktoś postanowił komuś podarować książkę i na pięknym nowiutkim egzemplarzu wysmarował dedykację, albo nowy właściciel zaraz po przyniesieniu książki do domu skrobnął na książce swoje imię i nazwisko, ewentualnie użył własnościowej pieczątki lub exlibrisu, albo wpisał numer katalogowym działo się tak najczęściej jeżeli nowym właścicielem była instytucja (np. biblioteka). Możemy sobie wyobrazić, że…

Krótka historia książki cz. 6 – Pulp fiction, czyli rzecz o papierze.
O książkach / 2019-01-07

„Świat kręci się wokół papieru. Na nim drukujemy książki, gazety i czasopisma, umowy i rachunki, świadectwa urodzenia i akty zgonu, plakaty, mapy, karty do głosowania i paszporty, banknoty i czeki, wizytówki i kartki z życzeniami, karty do gry i gry planszowe, zdjęcia i obrazy. W papier pakujemy prezenty, robimy z niego menu, podkładki pod szklanki, papierosy, bieliznę jednorazową, filtry do kawy, papier ścierny, tapety, talerze i kubki jednorazowe.” Cytat pochodzi z jednej z moich ulubionych książek, czyli z „Książki” Keitha Houtsona. I trudno nie zgodzić się z tezą autora, że w dobie e-maili, stron internetowych oraz wszechobecnej elektroniki staliśmy się uzależnieni od papieru. Niepozornego chińskiego wynalazku, który umożliwił narodziny współczesnej książki masowej.   Gra o Tron Według tradycji papier został wynaleziony ok. 105 roku w Chinach przez eunucha Cai Luna. Człowiek ten jest nam znany głównie dzięki wzmiance biograficznej w „Księdze Późniejszych Hanów”. Trafił na dwór Cesarza He Di z dynastii Han w 75 r n.e. Zaczynał jako sługa , ale dzięki wrodzonym talentom oraz świetnej znajomości ludzkiej natury piął się coraz wyżej na cesarskim dworze, aż w końcu został osobistym zausznikiem cesarza i nadzorcą Warsztatów Cesarskich gdzie wytwarzano broń i narzędzia oraz inne przybory dla dworu. Gdy Cai Lun…